Aktualności

Jak było na Mistrzostwach Świata na Białorusi?

Do stolicy Białorusi, gdzie w dniach 22-26 sierpnia 2018 roku odbywały się Mistrzostwa Świata Junorów i Weteranów w Taekwon-do ITF, udał się nasz zawodnik Dominik Janiszek, który wraz z dwójką innych taekwondoków – Maciejem Lasotą (Szkoła Taekwon-do Zagłoba) i Marcinem Wrótnym (Lubelska Szkoła Taekwon-do) oraz trenerem Zbigniewem Stolą (Szkoła Taekwon-do Zagłoba) weszli w skład kadry Polski.

Na MŚ rywalizowali zawodnicy z 56 krajów całego globu. Dominik startował w 3 konkurencjach: układach formalnych I Dan, walkach do 63kg oraz technikach specjalnych. Były to dla niego pierwsze, tak duże  zawody, dlatego występom (jak sam mówił) towarzyszyło dużo stresu.

W konkurencji układów formalnych Dominik Janiszek przeszedł zwyciezko przez 2 pojedynki, a w 1/8 finału (pomimo dobrego technicznie występu) uległ niestety Japończykowi. 
Rywalizację w tej konkurencji kończy więc na miejscu 9-16, na 60 zawodników startujących w jego konkurencji.

W konkurencji walk Dominik stoczył dwa pojedynki – z reprezentantem Japonii i Kazachstanu, niestety obydwa przegrał niewielką różnicą punktową i nie wyszedł z grupy do dalszej rywalizacji.

Jak wspomina trener Stola:

„Dominik walczył bardzo dobrze, ale zarówno do pierwszego, jak i drugiego pojedynku wyszedł nieco spięty. Stres mijał mu gdzieś w okolicach drugiej rundy, gdy przekonywał się, że może z przeciwnikami walczyć jak równy z równym – wówczas też zaczynał się rozkręcać i kontrolować walkę. Ale niestety na pełne rozkręcenie się zabrakło czasu. Gdyby walki trwały nieco dłużej, wyniki mogłyby być na korzyść Dominika. Ale i tak, jak na pierwsze występy w turnieju takiej rangi, zaprezentował się bardzo dobrze”.

A jak udział w MŚ wspomina sam Dominik?

„Kiedy dowiedziałem się o wyjeździe na Mistrzostwa od razu wiedziałem, że będzie to niesamowite przeżycie. Od początku pobytu byłem podekscytowany tak dużą ilością narodowości jakie spotkałem w jednym miejscu.

Oczywiście w dniu rozpoczęcia zawodów przyszedł pierwszy stres, lecz po wejściu na matę wszystko dosyć szybko mijało. Później towarzyszyła mi już tylko ekscytacja i dobra zabawa. Niestety bardzo męczące było długie wyczekiwanie na swoją konkurencje, spowodowane duża ilością zawodników oraz nie do końca sprawną organizacją turnieju.

Pomimo tego, że nie udało mi się zdobyć żadnego medalu, to te zawody mogę zaliczyć na plus, ze względu na doświadczenie jakie tam zdobyłem i ogólne „obycie się” z międzynarodowymi zawodami tego kalibru. Mam nadzieję, że nie jest to mój ostatni wyjazd i jeszcze uda mi się powalczyć na tego typu turniejach. Każdemu taekwondoce życzę tak wspaniałego przeżycia!”

Dla naszej reprezentacji jedyny medal zdobył trener Zbigniew Stola, który jednocześnie rywalizował wśród weteranów – wywalczył brąz w konkurencji układów formalnych IV Dan.

Gratulujemy!